Psycho Side-Review in Kvlt.pl

Psycho Side-Review in Kvlt.pl

Rating: 8/10 ; Autor: Vladymir

PSYCO SIDE - No Place For Heroes

This time, the Ragnarök Records stable went crazy and set aside what we can normally find in their assortment - thrash and speed metal. The record label released the album of the Argentine band Psycho Side, which released it two years ago. Before You No Place For Heroes.

Immediately after firing the first track from this disc I was very surprised. Fast, aggressive guitars and sharp vocals, which usually appear in the material released by the German label, have been converted into pleasantly stirring stoner rhythms. Southern rock in full swing. After a while, a voice joined the atmospheric guitar and strong rhythm, which reminds me of the vocals of James Hetfield from Metallica, and the way I articulate individual sings is best associated with the climate of ReLoad. From the first seconds I was interested in the band Psycho Side, also because I have not listened to similar "lighter" atmospheres for a long time. Opening the whole You Can not Stop The Rock is a strong boost of energy in a good, hard rock style, which is naturally continued in the next song. In turn, the number three, Guilty Or Not, presents a slightly different face of the band, which serves an uninteresting intro and slower tempo of the whole number, while the vocal goes now to the Gothic rock, sometimes based on the voice of Peter Steele of Type O'Negative . Quite interesting combination, although this piece is not high-flying, although it has a great solo and a good transition, somewhat in the style of glam rock from the eighties.

Argentineans do not cease to surprise with unusual combinations of stylistics, and their next issue is deviated towards a lighter, radio rock, sounding like a reheated chop, which may not appeal to the listener. So let's skip the four, and with the fifth song we speed up again, sensing in the race riffs unforgettable Motörhead, but the bass requires a little polisher. The guitar is great for this crazy crossbreed of genres. Another fresh and strong solo, backs strongly supported by uncompromising percussion - a recipe for a successful Argentine Psycho Side song. We go further, and there the southern metal is stoked up with a groove, I would even say it resembles the Black Label Society. We quickly move on to the seventh proposal, which is based on well-known and popular stoner schemes, while bringing a lot of joy with listening. A waterfall of sharp riffs and speeding solos must someday stop for a moment. This is what happens with A Life To Say Goodbye - a harsh acoustic ballad, which is only correct, because it brings nothing interesting to the material from No Place For Heroes. At the end of the song, backslides and strong percents return, supported even with some strings, but the composition should be treated as an unlikely clog.

Four more compositions remain until the end of the album. In the case of this disc, unfortunately, feel the fatigue of the material. Although I often feel unsatisfied, this time twelve numbers that are on the second group studio album is definitely too much. The final part of the album is not surprising as the first songs, although they are still well listened to (especially Fight Night, which sounds like dead from Meta discards). Pleasant riffs, cool drums, bass to correct (but with great potential), nice solos for the ear, and finally hetfield singing - the style that the Argentineans try to build is really harmless, and my heart tends to try to mix many different genres in one boiler. If you skip some colorless moments, this album would be sensational from beginning to end. I hope, however, that this is the beginning for something bigger, and Psycho Side will still be known in the future. So let's assess the resultant mainly of the first part of the album and encouragement for the band for the next actions.

8/10

Psycho Side-review in Kvlt.pl

 

Psycho Side – “No Place For Heroes” (2017/19)
Vladymir

Tym razem stajnia Ragnarök Records zaszalała i odstawiła na bok to, co normalnie możemy znaleźć w ich asortymencie, czyli thrash i speed metal. Nakładem wytwórni ukazała się płyta argentyńskiego zespołu Psycho Side, który własnym sumptem wypuścił ten album dwa lata temu. Przed Wami No Place For Heroes.

Od razu po odpaleniu pierwszego kawałka z tego krążka bardzo się zdziwiłem. Szybkie, agresywne gitary i ostre wokalizy, które zwykle pojawiają się w materiale wypuszczanym przez niemiecki label, zostały zamienione na przyjemnie bujające stonerowe rytmy. Southern rock pełną parą. Po chwili do klimatycznej gitary i mocnej rytmiki dołączył głos, który barwą przypomina wokal Jamesa Hetfielda z Metalliki, a sposób artykułowania poszczególnych zgłosek najbardziej kojarzy mi się z klimatem z ReLoad. Od pierwszych sekund zainteresowała mnie kapela Psycho Side, również dlatego, że dawno już nie słuchałem podobnych „lżejszych” klimatów. Otwierający całość You Can’t Stop The Rock to mocny zastrzyk energii w dobrym, hard rockowym stylu, który naturalnie kontynuowany jest w kolejnym utworze. Z kolei numer trzy, Guilty Or Not, prezentuje nieco odmienne oblicze zespołu, który serwuje mało ciekawe intro i wolniejsze tempo całego numeru, z kolei wokal wędruje teraz na tereny rocka gotyckiego, momentami wzorując się na głosie Petera Steele’a z Type O’Negative. Dość ciekawe połączenie, aczkolwiek kawałek ten nie jest wysokich lotów, choć posiada świetną solówkę i dobre przejście, nieco w stylu glam rocka z lat osiemdziesiątych.

Argentyńczycy nie przestają zaskakiwać nietypowymi połączeniami stylistyk, a ich kolejny numer to odchył w stronę lżejszego, radiowego rocka, brzmiącego jak odgrzewany kotlet, co niekoniecznie może słuchaczowi przypaść do gustu. Pomijamy zatem czwórkę, a przy piątej piosence znów przyspieszamy, wyczuwając w tym wyścigu riffów inspiracje niezapomnianym Motörhead, jednakże bas wymaga trochę polerki. Gitara za to świetnie odnajduje się w tej szalonej krzyżówce gatunków. Kolejna świeża i mocna solówka, tyły silnie wsparte przez bezkompromisową perkusję – przepis na udany utwór spod znaku argentyńskiego Psycho Side. Idziemy dalej, a tam southern metal podsyca się groovem, rzekłbym nawet, że przypomina brzmieniem Black Label Society. Szybko przechodzimy do siódmej propozycji, która oparta jest na znanych i lubianych schematach stonerowych, jednocześnie przynosząc ze sobą dużo radości ze słuchania. Wodospad ostrych riffów i rozpędzonych solówek musi kiedyś na chwilę przystopować. Tak właśnie dzieje się przy A Life To Say Goodbye – ckliwej akustycznej balladce, która jest tylko poprawna, nie wnosi bowiem nic ciekawego do materiału z No Place For Heroes. Pod koniec utworu wracają przestery i mocna perka, wsparte nawet jakimiś smyczkami, ale kompozycję należy traktować jak mało interesujący zapychacz.

Do końca krążka zostają jeszcze cztery kompozycje. W przypadku tego krążka niestety czuć zmęczenie materiału. Choć często odczuwam niedosyt, to tym razem dwanaście numerów, które znajdują się na drugiej studyjnej płycie grupy to zdecydowanie za dużo. Końcowa część albumu nie zaskakuje tak, jak pierwsze kawałki, choć wciąż dobrze się ich słucha (szczególnie Fight Night, który brzmi jak żywcem wydarty z odrzutów Mety). Przyjemne riffy, fajna perkusja, bas do poprawienia (ale z dużym potencjałem), miłe dla ucha solówki, a na końcu to hetfieldowe śpiewanie – styl, który próbują zbudować Argentyńczycy jest naprawdę nieszkodliwy, a moje serce skłania się ku ich próbie wymieszania wielu odmiennych gatunków w jednym kotle. Gdyby pominąć kilka bezbarwnych momentów, to ten album byłby rewelacyjny od początku do końca. Liczę jednak, że jest to zaczątek dla czegoś większego, a Psycho Side jeszcze da o sobie znać w przyszłości. Ocena niech będzie zatem wypadkową głównie pierwszej części albumu i zachętą dla kapeli na kolejne działania.

Ocena: 8/10

Reviews Psycho Side

  • PSYCHO SIDE "No Place For Heroes" in DarkScene.at

      Rating: 8,5/10 ; Autor: Alex Fähnrich

     

    Psycho Side - No Place For Heroes (CD)
    Label: Ragnarök Records
    VÖ: 2017
    Alex Fähnrich
    8.5
    Ragnarök Records läutet das neue

    Read More
  • PSYCHO SIDE "No Place For Heroes" in Streetclip.de

      Rating: 7,5 /10 ; Autor: Jürgen Tschamler

     

    PSYCHO SIDE – No Place For Heroes

    ~ 2019 (Ragnarök Records) – Stil: Heavy Metal ~

    Südamerikas Metalszene scheint unendlich und auch unübersichtlich.

    Read More
  • PSYCHO SIDE "No Place For Heroes" in LEGACY Mag

    Rating:  12 /15 ;  Autor: Alex Fähnrich

    PSYCHO SIDE
    NO PLACE FOR HEROES
    RAGNARÖK
    Genre: Groove Metal
    Ragnarök Records läutet das neue Jahr mit „No Place

    Read More
  • Psycho Side-Review in Kvlt.pl

    Rating: 8/10 ; Autor: Vladymir

    PSYCO SIDE - No Place For Heroes

    This time, the Ragnarök Records stable went crazy and set aside what we can normally find in their assortment - thrash and

    Read More
  • Psycho Side-Review in Break Out-Mag
    Autor: Andreas "Neudi" Neuderth

    PSYCHO SIDE
    NO PLACE FOR HEROES
    RAGNARÖK
    Die zweite Scheibe von Ragnarök Records beginnt mit einem dreist bei „Enter Sandman“ geklauten Riff und Song-Einstieg und dann

    Read More
  • PSYCHO SIDE "No Place For Heroes" in obliveon.de

      Rating: 8/10 ; Autor: Ludwig Lücker

    PSYCHO SIDE

    NO PLACE FOR HEROES (50:09 min.)

    RAGNARÖK /
    Für diejenigen, so wie zugegebenermaßen auch mich eingeschlossen, denen Psycho Side bis

    Read More
  • Psycho Side-Review in ROCK HARD Magazine

    Rating: 7,5/10 ; Autor: Wolfram Küper

     

    PSYCHO SIDE

    NO PLACE FOR HEROES (54:33 min.)

    RAGNARÖK /
    Ihr Label wirbt besonders mit der stimmlichen Nähe des PSYCHO SIDE-Sängers zu James Hetfield.

    Read More
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
Cookies make it easier for us to provide you with our services. With the usage of our services you permit us to use cookies.
More information Ok